Bieg o Nóż Komandosa 2011 – relacja


„Piątkowe wczesne popołudnie. Kolejny raz skręcam przy drogowskazie kierującym do ośrodka Silesiana.  Który raz? Czwarty. Byłem tu rok temu na Katorżniku i Maratonie Komandosa. Przy tej okazji dowiedziałem się o istnieniu Lublinieckiego Szlema, więc… Okazało się że do kompletu zabrakło mi Biegu o Nóż Komandosa. Rzecz w tym że trzeba te trzy biegi pobiec w jednym roku.

Pobiegłem w Katorżniku, zapisałem się na pozostałe dwa. Dziś dzień Biegu o Nóż Komandosa.

Biuro zawodów. Wszystkie formalności w moment, chip, talon, koszulka.  Już w biurze pierwsze znajome twarze, pierwsze rozmowy. Idziemy obejrzeć trasę. Mokro i ciągle z góry lub pod górę. W tej części którą zwiedziliśmy. Po powrocie przebieranka. Myślicie że normalnie? Spodenki, koszulka, startówki i czapeczka? O nie, nic z tego. Moro, buty Magnum, czapka. Na tym polega specyfika tego biegu. Trzeba go pokonać w umundurowaniu polowym. W końcu to Mistrzostwa Polski Służb Mundurowych w Crossie na 10 km.

Start zaplanowano na 15.00. Idę na rozgrzewkę i spotykam kolejnych znajomych. Truchtamy sobie, gadamy. Powoli gęstnieje tłum. Wokół widzę pełno młodych, wysportowanych chłopaków-to w większości żołnierze na kontraktach ale są i strażacy i BOR i policjanci. A nawet kilku WOPR-owców ubranych w …pianki do nurkowania. Obserwując konkurencję uznaję, że należy skromnie ustawić się pod koniec stawki żeby nie blokować młodzieży. Start się ciut opóźnia, wszyscy nerwowo przestępujemy z nogi na nogę. Przemówienia i ruszamy. Rzeka ludzi. Ludzi w moro, na czarno, na granatowo. Pierwsze kilometry to asfalt pełen dziur zalanych wodą, których w tym tłumie nie da rady ominąć. Raz za razem wskakuję w kałużę. Już po pierwszym kilometrze widzę pierwszych delikwentów przechodzących do marszu. Dziwne…. Lecimy dalej wpadając w las. To w sumie ta sama trasa co na pierwszej części pętli Maratonu Komandosa. Drogi robią się błotniste a oddechy cięższe. Coraz więcej osób idzie. Coraz więcej wyprzedzam. I łapię się na tym że nadmiar skromności będzie sporo kosztował bo miejsc i okazji do wyprzedzania jest niewiele. Po ok. 4-5 km zaczyna się wreszcie prawdziwy cross. Górki w wąskimi, stromymi ścieżkami wiodącymi raz w dół raz w górę. Osiągając szczyt każdej z nich czuję jak palą łydki i nasiąka potem moro robiąc się coraz cięższe. Z tyłu głowy tkwi informacja od Maćka Wojciechowskiego, że gdzieś pod koniec trasy czeka jeszcze jakaś mega góra. Wbiegamy na wzgórze, na szczycie którego stoi wieża obserwacyjna. Taśmy trasy kierują nas na skraj skarpy. Tu niespodzianka-zbieg, a może zjazd jęzorem piachu o takim nachyleniu że po każdym kroku zapadam się prawie po kolana. Wydobywanie stopy w mokrego piasku powoduje że ten zbieg to nie odpoczynek, przeciwnie-wysysa siły. I po nawrocie jest!!! Równolegle do zbiegu podbieg pod tą górę. Podbieg??? Raczej wspinaczka. Brnięcie. Ze szczytu już tylko zbieg i prosta przez las w kierunku mety. Wyprzedzam kolejnych piechurów. Ma mecie jestem zmęczony ale nie wykończony. W sumie zły na samego siebie ze zachowawczość. Ale też zadowolony, że dałem radę. Medal, gratulacje, pierwsze rozmowy. Wszyscy parujemy. Czas 52 minut nie powala ale 184 miejsce na 432 startujących nie brzmi dramatycznie.

Teraz najważniejsze: wygrał Sebastian Wąsicki przed Rafałem Wójcikiem i Maćkiem Wojciechowskim. Czas zwycięzcy to 36:08. Wśród kobiet, które biegły na dystansie 5 km pierwsza była Ewa Bugdoł przed Elżbietą Jarosz i Aleksandrą Ponikwią.

Wyjątkowy to bieg. Z racji trasy, stroju, resortowego towarzystwa i idealnej organizacji. Tylko ludzie z METY potrafią coś takiego ogarnąć. Polecam Wam gorąco. Przyjmują też cywili więc może za rok się zobaczymy?”

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dane techniczne:

Relacja – Dariusz Woyczyński, dziesiątka 🙂

Zrzut gps – Marek Czapliński, connect.garmin.com

http://www.traseo.pl – Bieg o Nóż Komandosa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s