Bo w życiu ważne jest to, aby rozwój człowieka był w miarę równy


Ruch? Niee, ja wolę pozostać w łóżku, pospać godzinę dłużej, albo posiedzieć wieczorem przed telewizorem i robić nic. Ten wpis, to będzie wpis, który wylewa gorycz braku motywacji na moją własną głowę. Będzie to też wpis, który być może zmotywuje do ruchu kilku z Was.

Jak wygląda Twój poranek mężczyzno? Wstajesz rano, patrzysz w lustro i widzisz wiszący brzuch i czujesz niezadowolenie? Zakładam przecież, że jak prawdziwy facet śpisz w bokserkach i bez koszulki i nie musiałeś podwijać białego t-shirta żeby podziwiać swój bębenek.

Możemy skończyć rozmowę w tym momencie jeśli wyglądasz jak panowie namiętnie uprawiający programy fitnesowe, dźwigający ciężary i mając rozmiar XL, mogą spokojnie założyć na siebie L, bo to tylko podkreśli ich rzeźbę. Jak nie spełniasz tego drugiego warunku, to czytaj dalej. I nie waż mi się nawet iść do lodówki, bo brakuje Ci czegoś w ustach. Nie otwieraj też szafki ze słodyczami!

Skoro już zostałeś w pokoju, albo ewentualnie jesteś w salonie, patrzysz na swoją ukochaną drugą połówkę, smacznie śpiącą, ale jak przepiękną, zgrabną i zastanawiasz się jak to możliwe, że taki cud natury chce z Tobą być i ma czelność mówić, że Cię kocha? Jak można kochać tak zapuszczonego i zaniedbanego faceta. Wiem jak to jest, bo sam zamiast brzuch nazywać kaloryferem ośmiożeberkowym twierdzę, że idąc z duchem czasu ja mam kaloryfer jednożeberkowy.

Tak, wiem coś o tym wszystkim bo sam jestem leniem i ciężko mi zmobilizować się do codziennego wstawania godzinę wcześniej, tylko po to by zrobić kilka pompek, brzuszków, podźwigać sztangę, lub iść pobiegać. Wiem jak to jest, bo samemu ciężko mi było i dalej często jest wydobyć z siebie choćby odrobinę mobilizacji, by poprawić pewne rzeczy i zacząć się ruszać. Wiem jak to jest mieć natłok pracy i brak chęci czy energii.

Uwierz mi jednak, nawet jak nie zrzucisz brzucha (a zrzucisz), jak Twoje mięśnie nie staną się twardsze, to jest jednak jeszcze jeden bardzo ważny czynnik powodujący, że ruch jest dla Ciebie tym czego szukasz. To o czym nieco enigmatycznie piszę w powyższym zdaniu to samopoczucie.

Powiem – napiszę – krótko, chodzi o endorfiny, czyli substancje, które wywołują wszelkie stany euforyczne – zadowolenie z siebie, doskonałe samopoczucie, tłumią odczuwanie odrętwienia i bólu. Bodźcami wywołującymi powstawanie endorfin jest np. samo myślenie o śmiechu, orgazm, zakochanie, papryka chilli, wysiłek fizyczny, akupunktura czy … czekolada. Tego ostatniego nie polecam, bo dalej będziesz patrzył na swój przyduży brzuch, zamiast kilku kostek pysznej przekąski, załóż lepiej buty i idź pobiegać.

Dlaczego spytasz znowu, przecież mogę wskoczyć do łóżka i kochać się z moją kobietą. Ok, z dwójki bieg – sex, też wybrałbym to drugie :).

Zostawiając jednak łóżko i sprawy intymne tylko pomiędzy Tobą, a Twoją kobietą czy też kobietami, przejdźmy do tego, że jednak jesteś w rozkroku pomiędzy biegać i nie biegać.
Mam kolejny argument za tym, aby jednak włożyć obcisłe kolarzówki od Nike czy też Adidasa i zapoznać się z okolicznymi parkami, lasami lub (niestety) betonami.

Najlepiej samotnie. Bez nikogo obok, często ze słuchawkami w uszach, mając przed sobą wschodzące lub zachodzące słońce, mamy czas dla siebie, czas na refleksję i przemyślenia, a także na pojawienie się w naszych mózgach nowych pomysłów. Osobiście mam dwa miejsca, w których rodzą się najlepsze, realizowane później, pomysły. Jednym z nich jest prysznic, drugie, to raczej nie miejsce, a sytuacja właśnie aktywności fizycznej podczas biegu. Pusty park, droga i tylko ja … A dziesięć minut później ja i moja głowa, która zasypuje mnie kolejnymi i kolejnymi pomysłami. Jedne z nich są gorsze i malutkie. Te często giną po kilku sekundach. Inne, zostają, przeradzają się w dużą opowieść, pytania, szukanie odpowiedzi i w końcu zadowolenie, bo do realizacji niedaleka droga.

Pomocne, szczególnie gdy wykonujesz pracę umysłową, masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić i poszukujesz rozwiązać.

Nie wierzę, że nie masz problemów, bo każdy z nas je ma, ale Ty uwierz mi, bo w parku, gdy masz przed sobą nieprzebyte jeszcze metry i horyzont zbliżający się bardzo powoli, te problemy stają się wybitnie nieskomplikowane. Jak nigdy przedtem.

I teraz najważniejsze, żebyś przypadkiem nie zniechęcił się przez znajomych. Nie musisz bić rekordów, nie musisz patrzeć na kolegów, którzy pięć kilometrów pokonują w niespełna 20 minut, nie musisz być, bo nie jesteś zawodowym sportowcem. Jesteś amatorem, który ledwo co zaczął, albo dopiero zacznie wykonywać jakieś ćwiczenia. Ja też nie pędzę jak wiatr i wcale się tego nie wstydzę. Ostatnio, po chwili przerwy od biegania, zwolniłem tempo aby biegać dłużej. Kilometr pokonuję w około siedem i pół, może osiem minut.

Wychodzisz biegać dla własnego zdrowia, samopoczucia, chwili oddechu. Do wprawy dojdziesz za jakiś czas, gdy w życiu sportowym pojawi się systematyka. I tutaj też wiem o czym mówię, bo sam, niczym niemowle, dźwigałem na siłowni hantelki o wadze 4-5 kilogramów i po trzech seriach moje ręce odmawiały posłuszeństwa. Nie omieszkam też wspomnieć o tym, że stojąca koło mnie kobieta patrzyła z niedowierzaniem, a koledzy z bicepsem 45 centymetrów zastanawiali się o co w tym wszystkim chodzi.

Może kiedyś, jak będziesz chciał osiągać lepsze czasy, zaczniesz nieco inaczej ćwiczyć, zdecydujesz się na trening, który pozwoli przebiec 10 kilometrów ze średnim tempem około 6 minut. Na początek, po prostu zacznij.

I zapamiętaj te słowa – to nic złego, że jesteś wolniejszy, w biegu i realizowaniu siebie w obszarze aktywności fizycznej (amatorskiej) najważniejsze jest to, aby walczyć ze samym sobą i pokonywać swoje słabości. To ta rywalizacja jest dla Ciebie priorytetem.

Bo w życiu ważne jest to, aby rozwój człowieka był w miarę równy. Obok tego emocjonalnego, psychicznego, intelektualnego, równie ważny jest rozwój fizyczny.

Full story – http://www.difens.blox.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s