Pierwszy bieg, 10km


Po trzech dniach aklimatyzacji w Malezji postanowiłem pobiegać. Minimalny dystans, który zawsze robię to 10km i tym razem nie mogło być mniej. Przywiozłem z Polski dwie pary butów do biegania, garmina i koszulki z Maratonu Wrocław. Czas pobiegać. Zostawiam strażnikowi klucze i biegnę w kierunku Petronas Towers, gdyż tą trasę już poznałem.

Do centrum biegnę wzdłuż zakorkowanej ulicy, nie przejmuję się tym jednak. Już po pierwszym kilometrze czuję przypływ endorfin. To prawie dwa tygodnie bez biegania i teraz każdy krok sprawia osobną przyjemność. Cieszę się bieganiem. Kiedy ostatnio czułeś to samo? W którym momencie pojawia się nieświadome przyzwyczajenie do czegoś, co tak bardzo kochasz? Potrzeba było mi tej przerwy. Nigdy jej nie planowałem, tak jak nigdy nie myślałem na poważnie o okresie roztrenowania. No bo ostatecznie, uwielbiam wysiłek. Teraz przez ból stopy zatrzymanie się było koniecznością.

Biegnę pustym chodnikiem (w Malezji ludzie nie chodzą), krawężniki stanowią tu niezłe urozmaicenie. Wbiegam do parku w centrum Kuala Lumpur. Sztuczna bieżnia na oko, 1.25km. Mnóstwo ludzi. Spacerują, rozmawiają, usiłuję biegać. Zupełnie jak ja. Robię trzy okrążenia. Jestem zlany potem. Tempo po 5:25, a szybciej nie pobiegnę. To wolno, szczególnie gdy we wrześniu zrobiłem 18:12 na 5km… Jutro będzie lepiej. Czas się w końcu przygotować na zawody Skyrunning Philipines, które odbędą się 18 lutego!

Wracam tą samą trasą. Muszę dobić do 10km. Ostatecznie tuż przy końcu dobijam ostatnie metry biegnąc w te i z powrotem. Czas prawie 56 minut. Ostatni raz tak się zgrzałem na zawodach Sentiero delle Grigne we Włoszech organizowanych przez Skyrunning 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s