Biegowe myśli


Co jest w tej formie ruchu, że zawładnęła moimi myślami? Co powoduje, że najlepiej czuję się wśród innych biegaczy? Z każdego ruchu czerpię satysfakcję, cieszę się, nieświadomie przekształcam Kapuścińskiego przekraczanie granic w swoje własne. Planuję i przygotowuję się do każdego wydarzenia. Zbieram informacje, łączę ludzi, chcę wiedzieć jak najwięcej. Biegam, bo kocham. Być niezależnym, w pełni sił, bo to mnie trzyma na duchu. Psychofizycznie abstrahuję od pośpiechu dnia codziennego. Szukam wyrazu dla siebie. Niweczę zewnętrzne pokusy. Co bieg staję się lepszą osobą. Pejoratywne myśli wyprzedzam już na starcie. Szukam najlepszej ścieżki do rozwoju i rozważam kolejne. W myśl Terzaniego doszukuję się symboli, zatrzymuję się, lecz nie nadrabiam za prędko zaległości. Biegnę na tyle, na ile nieubłagany ucieka czas…

livingonfruit.blogspot.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s